Rady z bieliźnianej szuflady - Biustonosz nie walec - nie daj się rozpłaszczyć!
Mały, duży. Blisko rozstawiony, dale
ko rozstawiony. Jędrny, wiotki. BIUST – nadany z natury. Duma kobiecości. Każda z nas go posiada, lecz niestety już nie każda o niego dba i nie każda traktuje go jako atut. Wyznaję zasadę, że lepiej zapobiegać niż leczyć. W tym wypadku również. Tutaj leczenie to zabieg chirurgiczny, a zapobieganie to dobór odpowiedniego dla Ciebie biustonosza. Słowem wstępu poniższe rady mają na celu oszczędzenie budżetu domowego, siniaków, bólu, rozczarowania oraz podanie Wam informacji, które pozwolą ZAPOBIEC.
Biustonosz nie walec. Każdy to wie. Dlaczego zatem nie rzadko dajemy rozwalcować swój biust? Z przypadku, z niewiedzy, sama nie wiem. Zanim wybierzesz się na zakup wymarzonej bielizny, dokonaj kilku nieskomplikowanych obliczeń. Ustrzegą cię przed niezaplanowanym efektem „walca”, poprawią nastrój, biust i sylwetkę. Dwa wymiary: przez biust i pod biustem. Różnica z nich określi Ci wielkość miseczki. I już! Zaopatrzona w taki zestaw informacji możesz swobodnie wyruszyć na podbój bieliźnianych butików. Tak wiem, to jeszcze nie rozmiar. Spokojnie zdefiniujesz go w każdym dobrym salonie z bielizną. Nie łudź się jednak, że rozmiar masz tylko jeden. Co kraj to obyczaj, co firma to tradycja. Zaopatrzona w wymiary jesteś kompetentną konsumentką, której nie można już wszystkiego wmówić. Zawsze pamiętaj aby przymierzać, przymierzać, przymierzać, przymierzać aż uśmiech i zadowolenie pojawi się na Twojej twarzy. Nic na siłę. Wszystko dla przyjemności.
Nie daj się biustowi rozpłaszczyć. Najczęstszym nieświadomym grzechem jest źle dobrany fason. Nie bez przyczyny „tęgie głowy” przemysłu bieliźnianego dwoją się i troją nad wymyślaniem nowych fasonów i konstrukcji. Każda z Nas jest wyjątkowa zwłaszcza w kwestii kroju. Przymierzajmy bez obaw fasony, które wydają się nam „nie dla nas”. Strach i przyzwyczajenie to nie wszystkie nasze grzeszki które popełniamy w przestworzach butikowych przymierzalni. Niedopasowany rozmiar miseczki, możemy szybko i sprawnie wyeliminować. Wystarczy poprosić o większy. Równie często zapominamy, że ramiączka nie są tylko elementem, który służy do łączenia tyłu biustonosza z przodem. Odpowiednia ich regulacja wpływa na dopasowanie misek oraz na zlikwidowanie efektu dodatkowej „pary” piersi. Pamiętaj, jednak że to nie ramiączka podnoszą Ci biust. Sekretem jest obwód. Kupując biustonosz zapinaj go na pierwszą z brzegu regulację. Unikniesz niespodzianki związanej z naturalnym i prawidłowym rozciąganiem się obwodu. Poczucia komfortu i swobody nie myl z za luźnym, sięgającym szyi obwodem. Powinien znajdować się on na końcu łopatek delikatnie przylegając do ciała.
Jeżeli wyjdziesz z przymierzalni szczęśliwa i zadowolona w nowo zakupionym biustonoszu, a piersi nadal wyglądają na rozwalcowane, pozostaje zmienić bluzkę.
Marzena Listwan – projektant bielizny
wyślij znajomemuAdres aktualnie oglądanej strony:




